środa, 21 marca 2012

zapowiedź - paczuszki!

KOCHANI!

Witam po dość długiej przerwie...
za którą serdecznie przepraszam!
Powodem była niezbyt przyjemna sytuacja życiowa.
Ale już słoneczko świeci i dla mnie ;))
Dziś tylko zapowiem dwa cuda - dwie paczki, które dziś zapukały do mych drzwi i  jednocześnie do serca!
pierwsza  z nich to z firmy Hakuro - kupiłam sobie dwa pędzle, jeden jest już moją miłością, a drugi staram się "umieć" użyć, zobaczymy jak to będzie, ale jest na dobrej drodze.
Druga paczka natomiast pochodzi z serwisu alledrogeria, kupiłam tam dwie paletki ze sleeka, zestaw kremów bb, mydełko. Jakie to paletki, jaki krem i co za mydełko......? uchylę tylko rąbka tajemnicy! WSZYSTKIE PRODUKTY SĄ BOSKIE!



POSTARAM SIĘ JESZCZE DZIŚ POKAZAĆ WAM TE CUDA,
POZDRAWIAM!



PS. Mam dziś mało czasu więc tylko ta szybka zapowiedź.



CANDI.

czwartek, 15 marca 2012

RECENZJA BINGO SPA - black mud - 100% naturalne błoto z Morza Martwego.

Witam serdecznie.

Jako, że nie rzucam słów na wiatr dziś zapraszam Was na pierwszy post recenzyjny.
Dziś zajmę się błotem, błotem, które jest wspaniałym kosmetykiem.
Produkt który dziś Wam zrecenzuję prezentuje się następująco :






BINGO SPA - 650 g w cenie promocyjnej około 20 zł. ( cena regularna to około 40 zł )








Zacznę od przedstawienia opisu producenta.
Brzmi on następująco :
W 100 % naturalne Błoto z Morza Martwego stosuje się w terapii schorzeń skóry : trądziku, wyprysków, łojotoku, łupieżu, grzybic oraz wspomagająco w kuracjach antycellulitowych oraz odchudzających.
Zaczerwienienia skóry i lekkie pieczenie są reakcją naturalną, należy zwrócić uwagę, czy nie występuje bardzo silne pieczenie skóry, obrzęk lub podobne reakcje skóry świadczące o reakcji alergicznej na błoto kosmetyczne. W takim przypadku maseczki nie należy więcej stosować.



Producent wypowiada się także następująco co do rodzai zastosowań tego kosmetyku :

- jako maseczka na skórę (twarz, ciało),
-jako maseczka  na włosy i skórę głowy,
-jako okład na ciało.





MOJA OPINIA :

Po odkręceniu wieczka widzimy zabezpieczającą, wygodną w zdejmowaniu przykrywkę.



Jest to dobry element tego kosmetyku, gdyż konsystencja w momencie gdy kosmetyk nie jest używany jest nie do końca stała. Miejscowo osadza się ciecz, która wytrąca się z kosmetyku w celu utrzymania miękkiej konsystencji, tak aby błoto nie stwardniało.
ZDJĘCIE przedstawia kosmetyk wymieszany w połowie, miejscowo ujrzycie tą właśnie ciecz.



Należy mieć na uwadze, że przed każdym użyciem trzeba dokładnie wymieszać błoto w celu uzyskania konsystencji jednolitej.

Samo błoto ma przyjemną, lecz trochę gliniastą konsystencję.
Minusem jest zapach. Nie jest on przyjemny, ale też nie na tyle okropny, żebym na długo o nim myślała w trakcie używania kosmetyku, czy też aby powracał do mnie i tworzył niechęć do jego ponownego używania.
Określiłabym go jako znośny, tudzież do wytrzymania.

Użyłam go we wszystkich trzech wymiarach, jakie są opisywane.
Przed każdym użyciem robiłam 3 minutowy test skórny sprawdzający to czy moja skóra toleruje kosmetyk.

* test jako maseczka na skórę :

w moim przypadku rewolucyjnie działa na moją twarz i miejscowo na wybrane partie skóry.
Nakładamy maseczkę na okres do 6 minut.
Sama aplikacja jest przyjemna.
Konsystencja pozwala nam na to, aby równomiernie i wygodnie nałożyć błoto.
Plusem jest też to, że sama ta aplikacja jest przyjemna dla skóry i arcy odprężająca.
W jedną chwilę z momentem aplikacji skóra staje się odprężona i nawilżona.
W przypadku twarzy zniwelował wiele moich niedoskonałości - zaskórników.
W przypadku poszczególnych partii skórnych mojego ciała ładnie je wygładził.

* test jako okład na ciało :

Ciepłe błoto nakładamy na ciało, a następnie zawijamy folią. Czas trwania zabiegu 20 minut.
Taka aplikacja to przyjemne odprężenie całego ciała.
Po dłuższym stosowaniu w taki sposób błota zauważyłam przyjemne dla mnie efekty.
Partie ciała kłopotliwe, czyli : biodra, brzuch, uda, stały się bardziej jędrne przez co efektowniejsze i mam wrażenie, że i chudsze. Poza tym nawilżenie skóry co sprawiło jej ładniejszy wygląd, to jest to czego oczekiwałam. Trochę jest męczenia z tym zawijaniem się, ale warto!


* test  z włosami :

nanosimy cieką warstwę na włosy, jednocześnie masując lekko skórę głowy. Najlepsze efekty tutaj przynosi podgrzane uprzednio błoto. Trzymamy taką maseczkę do 6 minut. Spłukujemy dokładnie wodą, oczywiście ciepłą.

Spłukiwanie błota to dłuższa chwila "roboty". Nie jest to najprzyjemniejsza część tego procesu, natomiast efekty jakie on przynosi są tego warte.
Moje włosy są mocniejsze, mają efektywny blask, no i coraz mniej wypadają.



Ogólna ocena dla tego produktu to :  5/5.
Mimo nieprzyjemnego zapachu, czy trudności przy zmywaniu błota po aplikacji, moja ocena to 5, z racji efektów jakie nam ten kosmetyk przynosi.


POLECAM WAM TEN PRODUKT.



Zabrania się kopiowania treści i zdjęć.

Recenzja tego kosmetyku, to moja subiektywna opinia.
Kosmetyk zakupiony z własnych funduszy.
Nikt nie wpłynął na moją opinie.
Produkt używany przeze mnie.




Pozdrawiam,
dobrej nocy! .......




CANDI.







Post POWITALNO - INFORMACYJNY

Moi drodzy.
Zanim zagości na moim blogu pierwszy post recenzyjny,
pragnę słowem wstępu opisać Wam czego mniej więcej możecie się spodziewać na tym blogu.
Przede wszystkim będą to kosmetyki.
Ich zapas i to ile ich mam jest ogromny. Poznałam wiele marek, wiele rodzajów kosmetyków,
mam też swoich faworytów w niektórych dziedzinach makijażu czy też pielęgnacji.
Nie będzie to chwalenie, lecz chęć zaprezentowania Wam tego co posiadam, co lubię czy też nie czy też posiadać będę. W przeszłości wiele recenzji pomogło mi w zakupie czegoś, bądź rezygnacji z danego produktu. W tej chwili z moimi doświadczeniami w sferze kosmetycznej to ja pragnę podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami.
Oczywiście na blogu mogą pojawiać się też pojedyncze posty z innych dziedzin.
Na razie nie gdybam co dokładnie będzie, a wszystko wyjdzie "w praniu".
Mam nadzieje, że mój blog i moja osoba przypadnie Wam do gustu.

Zabieram się za aktualizację zakładek, a także opisu "o mnie", gdzie znajdziecie szczegółowe informacje o mojej cerze. Niedługo też pierwszy post recenzyjny, także zapraszam wieczorem.
Zapraszam Wszystkich bardzo serdecznie.


PS. Mam nadzieję, że blog będzie miłą codziennością mojego życia, a także cząstką Waszego życia.
A także, że będę pomocna Wam w tym co będzie się tu znajdować.


POZDRAWIAM,

candi.

środa, 14 marca 2012

Witam serdecznie wszystkich!

Kochani,
miło mi założyć bloga,
miło mi, że mogę tu wrócić.
Kiedyś już prowadziłam blog, nie trwało to jednak długo, gdyż okoliczności sprawiły, że musiałam go usunąć.
Teraz wiem jaką to sprawiało mi radość i wielkie emocje z dzielenia się moim kosmetycznym światem wraz z WAMI.
Wiem również na pewno, że już nigdy nie usunę bloga z żadnych przyczyn.
Cieszę się na tą przygodę, na to, że znów mogę tworzyć tutaj swój mały świat.
Jutro już zaproszę Was na PIERWSZY post.
A teraz życzę dobrej nocy...
pozdrawiam,

Candi.