Jako, że nie rzucam słów na wiatr dziś zapraszam Was na pierwszy post recenzyjny.
Dziś zajmę się błotem, błotem, które jest wspaniałym kosmetykiem.
Produkt który dziś Wam zrecenzuję prezentuje się następująco :
BINGO SPA - 650 g w cenie promocyjnej około 20 zł. ( cena regularna to około 40 zł )
Zacznę od przedstawienia opisu producenta.
Brzmi on następująco :
W 100 % naturalne Błoto z Morza Martwego stosuje się w terapii schorzeń skóry : trądziku, wyprysków, łojotoku, łupieżu, grzybic oraz wspomagająco w kuracjach antycellulitowych oraz odchudzających.
Zaczerwienienia skóry i lekkie pieczenie są reakcją naturalną, należy zwrócić uwagę, czy nie występuje bardzo silne pieczenie skóry, obrzęk lub podobne reakcje skóry świadczące o reakcji alergicznej na błoto kosmetyczne. W takim przypadku maseczki nie należy więcej stosować.
Producent wypowiada się także następująco co do rodzai zastosowań tego kosmetyku :
- jako maseczka na skórę (twarz, ciało),
-jako maseczka na włosy i skórę głowy,
-jako okład na ciało.
MOJA OPINIA :
Po odkręceniu wieczka widzimy zabezpieczającą, wygodną w zdejmowaniu przykrywkę.
Jest to dobry element tego kosmetyku, gdyż konsystencja w momencie gdy kosmetyk nie jest używany jest nie do końca stała. Miejscowo osadza się ciecz, która wytrąca się z kosmetyku w celu utrzymania miękkiej konsystencji, tak aby błoto nie stwardniało.
ZDJĘCIE przedstawia kosmetyk wymieszany w połowie, miejscowo ujrzycie tą właśnie ciecz.
Samo błoto ma przyjemną, lecz trochę gliniastą konsystencję.
Minusem jest zapach. Nie jest on przyjemny, ale też nie na tyle okropny, żebym na długo o nim myślała w trakcie używania kosmetyku, czy też aby powracał do mnie i tworzył niechęć do jego ponownego używania.
Określiłabym go jako znośny, tudzież do wytrzymania.
Użyłam go we wszystkich trzech wymiarach, jakie są opisywane.
Przed każdym użyciem robiłam 3 minutowy test skórny sprawdzający to czy moja skóra toleruje kosmetyk.
* test jako maseczka na skórę :
w moim przypadku rewolucyjnie działa na moją twarz i miejscowo na wybrane partie skóry.
Nakładamy maseczkę na okres do 6 minut.
Sama aplikacja jest przyjemna.
Konsystencja pozwala nam na to, aby równomiernie i wygodnie nałożyć błoto.
Plusem jest też to, że sama ta aplikacja jest przyjemna dla skóry i arcy odprężająca.
W jedną chwilę z momentem aplikacji skóra staje się odprężona i nawilżona.
W przypadku twarzy zniwelował wiele moich niedoskonałości - zaskórników.
W przypadku poszczególnych partii skórnych mojego ciała ładnie je wygładził.
* test jako okład na ciało :
Ciepłe błoto nakładamy na ciało, a następnie zawijamy folią. Czas trwania zabiegu 20 minut.
Taka aplikacja to przyjemne odprężenie całego ciała.
Po dłuższym stosowaniu w taki sposób błota zauważyłam przyjemne dla mnie efekty.
Partie ciała kłopotliwe, czyli : biodra, brzuch, uda, stały się bardziej jędrne przez co efektowniejsze i mam wrażenie, że i chudsze. Poza tym nawilżenie skóry co sprawiło jej ładniejszy wygląd, to jest to czego oczekiwałam. Trochę jest męczenia z tym zawijaniem się, ale warto!
* test z włosami :
nanosimy cieką warstwę na włosy, jednocześnie masując lekko skórę głowy. Najlepsze efekty tutaj przynosi podgrzane uprzednio błoto. Trzymamy taką maseczkę do 6 minut. Spłukujemy dokładnie wodą, oczywiście ciepłą.
Spłukiwanie błota to dłuższa chwila "roboty". Nie jest to najprzyjemniejsza część tego procesu, natomiast efekty jakie on przynosi są tego warte.
Moje włosy są mocniejsze, mają efektywny blask, no i coraz mniej wypadają.
Ogólna ocena dla tego produktu to : 5/5.
Mimo nieprzyjemnego zapachu, czy trudności przy zmywaniu błota po aplikacji, moja ocena to 5, z racji efektów jakie nam ten kosmetyk przynosi.
POLECAM WAM TEN PRODUKT.
Zabrania się kopiowania treści i zdjęć.
Recenzja tego kosmetyku, to moja subiektywna opinia.
Kosmetyk zakupiony z własnych funduszy.
Nikt nie wpłynął na moją opinie.
Produkt używany przeze mnie.
Pozdrawiam,
dobrej nocy! .......
CANDI.
Kiedyś się w niego zaopatrzę :)
OdpowiedzUsuńkażda z nas jest inna, więc ciekawe czy u Ciebie sprawdziłby się równie dobrze :) jak tylko kupisz testuj i czekam na recenzję :)) pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńniesamowite, wymyśliłam interes życia, pakowanie błota w piękne opakowania i sprzedawanie ich po kosmicznych cenach :P
OdpowiedzUsuńTak, tak błoto najlepsze na wszystko :)
OdpowiedzUsuńTeż bardzo polecam!
OdpowiedzUsuń